Fot: NASA
Już niebawem tj. 2 listopada br. minie równe dwanaście lat od dotarcia na Międzynarodową Stację Kosmiczną ISS pierwszej, stałej załogi. Szczęśliwcami, którzy znaleźli się właśnie w tamtym czasie i w tamtym miejscu byli: rosyjski kosmonauta Siergiej Krikalow, jego rodak Jurij Gidzenko oraz były amerykański astronauta William Shepherd. Na zbudowanie i utrzymanie stacji, a także dostarczenie tam chociażby astronautów poszło już sporo pieniędzy. Cel? Prowadzenie badań naukowych w warunkach mikrograwitacji. Mają mieć one wpływ na udoskonalenie metod prowadzenia upraw, pomóc w poznaniu działania ludzkiego organizmu oraz w rozwiązaniu innych problemów na Ziemi. Krążąca 350 km nad Naszą planetą i okrążająca ją 15 razy w ciągu jednego dnia stacja, działać miała według wcześniejszych prognoz do roku 2015 lecz prezydent Stanów Zjednoczonych, Barack Obama przedłużył jej finansowanie do roku 2020, a potencjalnie nawet do 2028 roku. To oznacza dwie rzeczy. Jedna z nich (pewna) to to, iż pochłonie przez te lata kosmiczną ilość pieniędzy..druga zaś daje Nam nadzieje, że przed końcem funkcjonowania ISS dojdzie do przełomowego odkrycia. Stację czeka ten sam los co stację Mir, czyli zatopienie w Oceanie Spokojnym.
Źródło: Wikipedia
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 1032
- Utorzony: 02-09-2012, 17:50:56, CEST przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 02-09-2012, 17:50:56, CEST przez: gosia
- Odsłon: 1160 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)


