Fot: NASA
Aktywność słoneczna jest raczej na poziomie umiarkowanym. W ostatnich dniach odnotowano zarówno rozbłyski klasy C ale i te silniejsze czyli klasy M. Jakie by one nie były, słabsze czy silniejsze, mają dla Nas znaczenie odkąd cieszymy się elektrycznością. Jak powiedział Jan Stradowski, szef działu nauka miesięcznika "Focus":
- W poprzednich wiekach nie mieliśmy czegoś, co wybuchy słoneczne mogłyby uszkodzić: sieci elektrycznych, energetycznych. (...) Eksplozja na Słońcu może być bardzo duża. Dociera ona do Ziemi w postaci fali, plazmy czyli rozżarzonego gazu. Ten gaz nie robi nam krzywdy, ale skutek oddziaływania z magnetosferą Ziemi może spowodować, że w naszych sieciach energetycznych pojawi się nagle dużo prądu znikąd.O tym jakie Słońce może być niebezpieczne przekonali się m.in. w 1989 roku mieszkańcy Quebecu w Kanadzie, którzy na dziewięć godzin pozbawieni zostali energii elektrycznej. Zanim skutki po wybuchu odczuwalne będą na Ziemi upłynąć może od kilku do kilkudziesięciu godzin. To czas na działanie i ostrzeżenia.
Źródło: Czwórka/polskieradio.pl
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 1406
- Utorzony: 26-03-2013, 11:26:43, CET przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 26-03-2013, 11:26:43, CET przez: gosia
- Odsłon: 2049 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)


