Fot:  NASA / Carla Cioffi
Fot: NASA / Carla Cioffi
Rosyjski statek Sojuz TMA-08M, który wystartował wczorajszego dnia z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie o godzinie 21.43 naszego czasu zadokował do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS już sześć godzin później. To niewiarygodne, a jednak możliwe. Wszystko za sprawą nowego systemu kontroli lotu, umożliwiającego odpalanie silników w precyzyjnie określonych momentach. Wcześniejsze loty statków obejmowały 35 okrążeń wokół Ziemi, teraz było ich zaledwie cztery. Sojuz zabrał na stację kolejną załogę, w której skład wchodzą: Amerykanin Christopher Cassidy oraz dwóch Rosjaninów Paweł Winogradow oraz Aleksandr Misurkin. Jeszcze przed startem Cassidy zaznaczał: - Z technicznego punktu widzenia czujemy się z tym bardzo wygodnie. Wszystkie procedury są bardzo podobne do tego, co robiliśmy w procesie dwudniowym. Poza tym trenowaliśmy to wielokrotnie. Trzeba przyznać, że taki ekspresowy lot to same korzyści, astronauci mniej czasu spędzają w ciasnym wnętrzu statku i szybciej znajdują się już na pokładzie ISS, a tego chyba najbardziej życzą sobie astronauci, którzy czekają na nową załogę.

Zanim nowe procedury weszły w życie oczywiście pojawiły się obawy. Jak powiedział przed startem drugi z astronautów, Paweł Winogradow: - Na początku wszyscy byli pełni obaw, ale potem nasi specjaliści od balistyki obliczyli możliwości Sojuza. Obecnie ma on cyfrowy system sterowania i kontroli oraz komputer pokładowy, który może prawie wszystko. Zejście z 35 do 4 okrążeń to jednak jeszcze zbyt mało dla rosyjskich specjalistów. Pracują oni nad tym by zejść jeszcze o dwa okrążenia mniej. Na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS nową załogę przywitali: Rosjanin Roman Romanienko, Amerykanin Thomas Marshburn oraz Kanadyjczyk Chris Hadfield.

Źródło: Reuters/PAP/tvnmeteo.pl



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 1412
  • Utorzony: 29-03-2013, 18:31:52, CET przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 29-03-2013, 18:31:52, CET przez: gosia
  • Odsłon: 1818 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)