Fot: NASA / SDO
Obecna sytuacja na naszej dziennej gwieździe wygląda następująco: ilość grup plam słonecznych dość liczna, wybuchów brak. Czy to cisza przed burzą? Naukowcy zauważają, że trzy obszary (oznaczone numerami AR1713, AR1718 i AR1719) są na tyle rozbudowane, iż mogą popisać się w najbliższym czasie rozbłyskami klasy M. Szanse na to wynoszą aż 30 procent. Kilka dni temu z inicjatywy Międzynarodowej Organizacji Meteorologicznej odbyło się spotkanie w którym wzięło udział m.in. Centrum Badań Kosmicznych PAN. Jak powiedziała prof. Irena Stanisławska z Centrum Badań Kosmicznych PAN:
- Słońce, wybuchając, wyrzuca właściwie wszystko. Jest to promieniowanie w bardzo wielu zakresach. Jeżeli ono dojdzie do ziemi, powoduje spore zaburzenia, na przykład w warstwie zabezpieczającej nas przed szkodliwym promieniowaniem.Na uszkodzenia mogą być narażone np. linie energetyczne.
- W czasie takich zjawisk lepiej nie zaczynać ich napraw, bo mogą być kłopoty z transformatorami. Lepiej też nie robić wtedy badań geologicznych, bo będą niedokładne. Możliwe są zaburzenia w radiokomunikacji, mogą być nawet kłopoty z oglądaniem telewizji. Narażone są wszystkie dziedziny, w których wykorzystujemy satelity. Spada też dokładność GPS- mówiła prof. Irena Stanisławska. Problem dotyczy nie tylko tego co na Ziemi. Narażone są także obszary podbiegunowe. Jak dodała prof. Irena Stanisławska:
- Wszystkie loty międzykontynentalne tamtędy przechodzą, więc załogi muszą o tym pamiętać. Przy jednym przelocie nie ma zagrożenia, ale częste przebywanie na pokładzie samolotu w tym obszarze i tak wysoko może być już niebezpieczne.
Źródło: PAP/Jedynka/polskieradio.pl
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 1428
- Utorzony: 11-04-2013, 18:39:48, CEST przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 11-04-2013, 18:40:46, CEST przez: gosia
- Odsłon: 1752 ( z czego 2 - w ostatnich 24h)


