Fot: NASA
Jakiś czas temu jedna z komet muskających Słońce zakończyła swój żywot. Zarejestrowano to dzięki kosmicznej sondzie SOHO. To normalne, gdy przelatując przez koronę gwiazdy kometa wyparowuje, choć przypadek z 2011 roku pokazuje, iż nie zawsze tak jest. Przykładem na to jest kometa C/2011 W3 (Lovejoy), która przetrwała spotkanie ze Słońcem. Skoro przy temacie Słońca jesteśmy, naukowcy zarejestrowali ogromny wybuch CME (coronal mass ejections), którego cząsteczki pędzą w stronę naszej planety z prędkością około 3,3 mln km/h. Odczujemy to lada moment gdy zakłócone zostaną urządzenia elektryczne i telefonie komórkowe. Burza magnetyczna w porównaniu z tą z 1859 roku jest jednak znikoma. Zorze polarne powinny być jednak barwne.
SOHO to sonda kosmiczna, na której pieczę sprawują Europejska Agencja Kosmiczna ESA oraz Amerykańska Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA. Dokładnie 2 grudnia 1995 roku sonda została wysłana w stronę Słońca by badać wewnętrzną strukturę gwiazdy, wiatr słoneczny, by przyjrzeć się zjawiskom zachodzącym na jej powierzchni oraz wykrywać komety muskające Słońce, czyli te, które zbliżają się do naszej dziennej gwiazdy na ekstremalnie niewielką odległość.
Źródło: zmianynaziemi.pl/NASA/tvnmeteo.pl
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 1599
- Utorzony: 22-08-2013, 9:29:14, CEST przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 22-08-2013, 9:29:14, CEST przez: gosia
- Odsłon: 2066 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)


