Fot: NASA
Fot: NASA
Kilka dni temu na przylądku Canaveral na Florydzie w Stanach Zjednoczonych miał miejsce niewątpliwie przykry dla firmy SpaceX incydent. Trzecie podejście do odzyskania rakiety startującej Falcon 9 nawet nie miało szans się ziścić bo rakieta po niedługim czasie od startu eksplodowała. Amerykańska Straż Przybrzeżna poinformowała, iż do oceanu spadły szczątki rakiety (ok. 240 km od wybrzeży stanów Floryda i Georgia). Plażowicze poproszeni zostali o szczególną ostrożność w razie wyrzucenia odłamków na brzeg. Są one niebezpieczne i mogą grozić wybuchem. Jak informował w komunikacie prasowych kpt. Amerykańskiej Straży Przybrzeżnej Jeffrey Dixon: - Jak w przypadku każdej tragedii z udziałem statku kosmicznego, szczątki wraku nie powinny trafić w ręce społeczeństwa. Jeśli ktoś się na nie natknie, należy natychmiast zgłosić to SpaceX lub Amerykańskiej Straży Przybrzeżnej. Firma SpaceX ma kontrakt z Amerykańską Narodową Agencją Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA więc to poważne zobowiązanie. - Jeżeli uda się szybko pomyślnie wysłać rakietę Falcon 9 na orbitę ten wypadek zostanie szybko zapomniany. Im dłużej bądą czekać czekać, z ponownym startem, tym bardziej opinia publiczna będzie przekonana, że SpaceX działa zbyt pośpiesznie — powiedział Marco Caceres agencji AFP.

Źródło: NASA/SpaceX/tvnmeteo/Rzeczpospolita



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 2128
  • Utorzony: 02-07-2015, 14:28:16, CEST przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 02-07-2015, 14:28:16, CEST przez: gosia
  • Odsłon: 1641 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)