Fot: NASA
Fot: NASA
Jedna z powstałych zaledwie miliard lat temu po Wielkim Wybuchu czarna dziura pochłonęła gwiazdę wielkości Słońca. Jak podaje naukowe czasopismo "Science" towarzyszy temu potężna emisja cząsteczek o wysokiej energii, w tym także promieni gamma, która trwa od blisko 80 dni.

Całe zdarzenie miejsce miało w odległej od Ziemi o 3,5 mld lat świetlnych galaktyce konstelacji Smoka. Jak twierdzi Joshua Bloom z Uniwersytetu Berkeley w Kalifornii: - To jest bez wątpienia coś całkiem innego od wszystkich obserwowanych przez nas dotychczas eksplozji . Gwiazda pożarta przez czarną dziurę znalazła się zbyt blisko niej. Te kosmiczne pożeracze posiadają tak potężną siłę grawitacji, że są w stanie pochłonić chociażby światło. Powszechnie lokują się w w pośrodku galaktyk zasłoniętych przez przez obłoki pyłu i gazu. Aby je odnaleźć zrewidowano przeszło 250 odległych galaktyk. Astronom Andrew Levan z Uniwersytetu Warwick w Wielkiej Brytanii uspokaja, że prawdopodobieństwo wystąpienia tego fenomenu w naszym sąsiedztwie Drogi Mlecznej jest znikome.



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 247
  • Utorzony: 17-06-2011, 16:40:41, CEST przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 17-06-2011, 16:40:41, CEST przez: gosia
  • Odsłon: 4954 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)