Całe zdarzenie miejsce miało w odległej od Ziemi o 3,5 mld lat świetlnych galaktyce konstelacji Smoka. Jak twierdzi Joshua Bloom z Uniwersytetu Berkeley w Kalifornii: - To jest bez wątpienia coś całkiem innego od wszystkich obserwowanych przez nas dotychczas eksplozji
. Gwiazda pożarta przez czarną dziurę znalazła się zbyt blisko niej. Te kosmiczne pożeracze posiadają tak potężną siłę grawitacji, że są w stanie pochłonić chociażby światło. Powszechnie lokują się w w pośrodku galaktyk zasłoniętych przez przez obłoki pyłu i gazu. Aby je odnaleźć zrewidowano przeszło 250 odległych galaktyk. Astronom Andrew Levan z Uniwersytetu Warwick w Wielkiej Brytanii uspokaja, że prawdopodobieństwo wystąpienia tego fenomenu w naszym sąsiedztwie Drogi Mlecznej jest znikome.
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 247
- Utorzony: 17-06-2011, 16:40:41, CEST przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 17-06-2011, 16:40:41, CEST przez: gosia
- Odsłon: 4954 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)


