Fot: ESA
Fot: ESA
Nie ma chyba takiego człowieka na Ziemi, który nie chciałby wiedzieć czy w tym wielkim "miejscu" jakim jest Wszechświat jesteśmy sami czy może istnieje jakaś inna, pozaziemska cywilizacja. Mówię tu o czysto hipotetycznej ciekawości, nie każdy przecież się tym interesuje. Ziemia poszukuje życia już od dawien dawna, poprzez teleskopy, radioteleskopy czy kosmiczne sondy. Jak do tej pory nie udało się nawiązać kontaktu z obcym światem, choć wiele było ku temu przesłanek. Nasuwa się zatem pytanie: Może jesteśmy po prostu sami i na siłę szukamy czegoś czego nie ma? Może nie potrafimy dobrze szukać? A może błąd tkwi w tym, iż nie powstała jeszcze odpowiednia aparatura? Zapewne poszukiwania dowodu na istnienie pozaziemskiej cywilizacji nie zostaną zminimalizowane.

Ostatnio australijscy astronomie, którzy szukali "obcych" metodą interferometrii wielkobazowej, czyli zbierania danych poprzez położone w dużej odległości od siebie radioteleskopy ponieśli porażkę. Okazało się iż obserwowany przez nich system planetarny Gliese 581, (na którym to podobno istnieje prawdopodobieństwo jakiejkolwiek formy życia) jest nieme na nasz odzew. Panuje tam radiowa cisza. Uczeni zdają sobie sprawę z tego, iż metoda ta jest mało skuteczna, ale mimo to nie planują zaprzestać swoich prób nawiązania kontaktu z inteligentną cywilizacją.

Źródło: polskieradio.pl



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 889
  • Utorzony: 03-06-2012, 20:51:43, CEST przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 03-06-2012, 20:54:10, CEST przez: gosia
  • Odsłon: 2527 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)