Foto:Youtube/PRESSTV
Foto:Youtube/PRESSTV
Dnia 28 stycznia 2013 roku irańskie media informowały o starcie specjalnej rakiety Pisgham, na której pokładzie znalazła się małpa. Po rzekomym locie na wysokość przeszło 120 kilometrów miała ona opaść ze spadochronem na Ziemię. Choć Iran potwierdza, że małpa bezpiecznie na nią wróciła to Ci, którzy bacznie przyglądali się temu wydarzeniu mówią o tym, że małpa, która prezentowana była przed startem rakiety znacznie różni się od tej, którą pokazano już "po" misji.

Nie trzeba nikogo przekonywać bo zdjęcia mówią same za siebie. Na jednym widać małpę z pieprzykiem nad okiem a na drugim już bez..w dodatku różnią się one nieco odcieniem sierści. Organizacje i media zarzucają zatem Iranowi to, że sfałszował całą tą misję. Wychodziło by na to, że albo start wcale się nie odbył albo zwyczajnie małpa nie przeżyła. Irańczycy, którzy próbują bronić się przed medialnym atakiem mówią, że opublikowane zdjęcia rzeczywiście przedstawiają dwie inne małpy. Pierwsza z czerwonym znamieniem to ta, która nie przeżyła lotu z misji w 2011 roku oraz ta bez znamienia, która kilkanaście dni temu szczęśliwie wylądowała na Ziemi. Po co zatem Iran miałby łączyć nagrania z tych dwóch misji? Dlatego, że te starsze były lepszej jakości i miały silniejsze oddziaływanie propagandowe. Słabe tłumaczenia Iranu rzucają cień na wiarygodność tej misji.



Artykuł napisany przez jednego z naszych użytkowników: Eclipse

Źródło: tvn24/thetimes

  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 1299
  • Utorzony: 06-02-2013, 21:25:07, CET przez: Konto usunięte
  • Ostatnia modyfikacja: 06-02-2013, 21:26:58, CET przez: janusz
  • Odsłon: 1809 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)