Fot: NASA / Carla Cioffi
Fot: NASA / Carla Cioffi
Kanadyjski astronauta Chris Hadfield podbił serca ludzi, słychać o nim w radiu, telewizji, piszą o nim serwisy informacyjne a jego uwielbienie na portalach społecznościowych wciąż rośnie. Kilka dni temu zakończył misję w kosmosie i wrócił na Ziemię. Jak myślicie, do kogo zadzwonił zaraz po wylądowaniu i pierwszych badaniach lekarskich? Oczywiście do swojej żony Helene Hadfield, jak zdradziła: - Pierwszą rzeczą, jaką powiedział, było "kocham Cię". A później, że czuje się dobrze i jest szczęśliwy, że wrócił na Ziemię. Powiedział, że on, Roman i Tom mieli najfajniejszy lot w dół. Żartowali, śmiali się i cieszyli z tego, co się działo. Czy rozłąka z mężem przysporzyła jej powodów do zmartwień? Jak dodała Helene: - Nie, nie martwiłam się. Jeśli dopuszczasz do siebie takie myśli, to tracisz radość z tego doświadczenia. Wiem, że był przygotowany, a ludzie na Ziemi ciężko pracowali, żeby nie miał żadnych kłopotów. Zawsze jest ryzyko, ale nie można dać się zwariować.

Hadfield będąc już na Ziemi napisał na swoim profilu, na Twitterze: - Bezpiecznie w domu - z powrotem na Ziemi, wesoło adaptując się na nowo do silnej grawitacji. Cudownie czuć wiosnę. Astronauta z pozostałą załogą w czasie pobytu w przestrzeni kosmicznej (146 dni) okrążyła kulę ziemską 2336 razy, pokonując tym samym 62 mln mil (prawie 100 mln km).

Źródło: ENEX/tvnmeteo.pl/twitter.com/Cmdr_Hadfield



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 1458
  • Utorzony: 16-05-2013, 14:40:58, CEST przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 16-05-2013, 14:42:54, CEST przez: gosia
  • Odsłon: 1729 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)