Fot: NASA
Fot: NASA
Na listopad bieżącego roku zaplanowany jest start jednej z załóg na Międzynarodową Stację Kosmiczną ISS. Może on być jednak przełożony, tylko po to by w przestrzeni kosmicznej mógł znaleźć się znicz olimpijski. Zanim ogień trafi do Soczi - miasta w Rosji gdzie odbędą się w 2014 roku XXII Zimowe Igrzyska Olimpijskie ma trafić do 2,9 tysięcy rosyjskich miast. Rosyjska Agencja Kosmiczna ROSCOSMOS chce także by pochodnia znalazła się w kosmosie, nie pierwszy raz zresztą. Żeby było to jednak możliwe potrzebne są zmiany. Otóż po pierwsze trzeba byłoby zmienić datę startu Sojuza TMA-11 M, po drugie o jeden dzień dłużej na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS musieliby pozostać Fiodor Jurczichin z Rosyjskiej Agencji Kosmicznej ROSCOSMOS, Karen Nyberg z Amerykańskiej Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA i Luca Parmitano z Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA. Na to zgodę muszą przede wszystkim wyrazić agencje. W listopadową podróż na MSK udaliby się natomiast: rosyjski kosmonauta Michaił Tiurin, amerykański astronauta Rick Mastracchio oraz japoński astronauta Koichi Wakata. Wreszcie z pochodnią w otwartą przestrzeń kosmiczną mieliby wyjść Rosjanie Oleg Kotow i Siergiej Riazanskij, którzy na ISS dotrzeć mają we wrześniu b.r. Jak powiedział Witalij Dawidow, wiceszef agencji ROSCOSMOS: - Nie będzie to kopia, a jedna z prawdziwych pochodni. Taka sama, jakich na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi będzie kilka tysięcy.

Źródło: Interia.pl/NASA/tvnmeteo.pl



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 1461
  • Utorzony: 17-05-2013, 17:24:16, CEST przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 17-05-2013, 17:24:16, CEST przez: gosia
  • Odsłon: 1738 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)