Fot: ESO
Fot: ESO
We wrześniu 2012 roku Polska przystąpiła do Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA. To był zdecydowanie ważny dla Nas moment w dziedzinie kosmosu. Dwa lata minęły 13 września, a My już mamy kolejną umowę! Tym razem o wejście do Europejskiego Obserwatorium Południowego ESO. Zawarta ona została 28 października br. gdzie podpisy złożyli minister nauki i szkolnictwa wyższego Lena Kolarska-Bobińska i dyrektor generalny ESO prof. Tim de Zeeuw. Jak powiedział dyrektor Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika (CAMK) PAN w Warszawie prof. Marek Sarna: - To bardzo ważny moment dla polskiej nauki i przełomowy z wielu względów. Niedawno podpisywaliśmy umowę o wstąpieniu do Europejskiej Agencji Kosmicznej, a teraz wchodzimy do organizacji, która jest przodującą na świecie w dziedzinie badań astronomicznych. Jest się z czego cieszyć. - To astronomiczny odpowiednik CERN-u. Najważniejszy dla polskich naukowców jest dostęp do niezwykle zaawansowanej aparatury, która pozwoli nam uczestniczyć w najbardziej zaawansowanych badaniach astronomicznych. - powiedział prof. Kazimierz Stępień z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Jak wyjaśnił natomiast dyrektor CAMK: - Gdy naukowiec złoży wniosek obserwacyjny, który zostanie zaakceptowany do realizacji, to nie musi już martwić się o kwestie finansowe wyjazdu na obserwacje do dalekiego Chile. W krajach członkowskich ESO pokrywa koszty dojazdu i pobytu w swoich obserwatoriach, nie trzeba więc w danej chwili dysponować grantem z innych źródeł, tylko można spokojnie skupić się na naukowych aspektach badań.

ESO powołane zostało w 1962 roku i nieustannie z pomocą swoich teleskopów obserwuje niebo. Obecnie buduje największy na świecie teleskop optyczny E-ELT ( European Extremely Large Telescope ). Stanie na centralnej części pustyni Atakama w Chile, na górze Cerro Armazonez. Będzie on szczegółowo obserwował Wszechświat poszukując planet podobnych do Ziemi. Pozwoli mu na to zwierciadło o średnicy 39,3 m, na które składać ma się 1000 sześciokątnych elementów. Każda taka część mieć będzie 5cm grubości oraz 1,4 m szerokości. Polska będąc członkiem ESO mogła składać wnioski i brać udział w przetargach. - Z tego, co wiem już się do tego szykują. To była ostatnia chwila. Gdyby Polska przystąpiła do organizacji rok czy dwa lata później, to moglibyśmy być wyeliminowani z dużej części tych przetargów. A tak mamy nadzieję, że jeszcze zdążymy - powiedział prof. Stępień.

Źródło: PAP



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 2029
  • Utorzony: 15-12-2014, 16:32:59, CET przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 15-12-2014, 16:32:59, CET przez: gosia
  • Odsłon: 1683 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)