Rozmowa trwała około 20 minut. Benedykt XVI wyraził swój podziw i uznanie dla załogi ISS, ceni ich za zaangażowanie i odwagę. Wspomniał również o postrzelonej w styczniu żonie kapitana Marka Kelly'ego z nadzieją szybkiego powrotu do zdrowia. Kapitan podziękował oczywiście Papieżowi za miłe słowa skierowane pod adresem żony, odpowiedział również na pytanie dotyczące nauki i szerzenia się pokoju na świecie. - Ludzie walczą o wiele różnych rzeczy, co widać choćby obecnie na Bliskim Wschodzie, walczą o demokrację, ale także o zasoby naturalne, energię. Tu, w Kosmosie, używamy energii słonecznej. Ten system działa tak, by dać nam właściwie nieprzebrane zasoby. Gdyby część tych rozwiązań została przyjęta na Ziemi, moglibyśmy zminimalizować takie konflikty
.
Kolejne pytanie dotyczyło kwestii etycznych i sumienia w nauce. Kosmonauci wyjawili swoje poglądy na temat Ziemi, jak widzą ją i postrzegają z przestrzeni kosmicznej. Z dumą mówią jaka jest piękna i krucha.
Jak powiedział Roberto Vittori - Choć praca na pokładzie stacji kosmicznej jest bardzo intensywna, mamy jednak okazję spojrzeć na zewnątrz i oglądać Ziemię, planetę błękitną i przepiękną. Jej piękno raduje serce, a kiedy się na nią patrzy, człowiek zaczyna się spontanicznie modlić, modlić za siebie, za rodziny i za przyszłość
Benedykt XVI złożył również kondolencje włoskiemu astronaucie Paolo Nespoli, któremu zmarła matka podczas jego pobytu na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i ujął również, iż ma nadzieje, że załoga wróci bezpiecznie na Ziemię. Po zakończonej rozmowie załoga i Papież pomachali do siebie. Benedykta XVI rozbawiło to jak jeden z kosmonautów podskoczył unosząc się nad głowami swoich kolegów.
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 204
- Utorzony: 21-05-2011, 18:57:17, CEST przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 21-05-2011, 18:59:10, CEST przez: gosia
- Odsłon: 1444 ( z czego 2 - w ostatnich 24h)


