Fot: NASA
Fot: NASA
Wczoraj spadły na powierzchnię naszej planety szczątki amerykańskiego satelity UARS, który przez wiele lat zalegał w kosmosie jak tysiące innych śmieci. Kolejny z nich spadnie na Ziemię już niebawem i niestety może wyrządzić więcej szkód niż UARS.

To niemiecki teleskop ROSAT szykuje się do powrotu na naszą planetę. Wystrzelony ponad 21 lat temu satelita, którego wyniosła na orbitę rakieta Delta II służył do badań promieniowania rentgenowskiego. Swoje badania prowadził na orbicie okołoziemskiej, odległej od Ziemi o 580 km. Dzięki niemu naukowcy zyskali nowe informacje na temat chociażby tego, że promieniowanie rentgenowskie emitują także komety. Po dziewięciu latach użytkowania ROSAT zakończył swoją misję, zastąpił go wtedy teleskop kosmiczny CHANDRA.

Ważący blisko 2,5 tony satelita ze względu na m.in. skomplikowany układ optyczny nie spłonie w większości jak UARS, jego szczątki przedrą się przez atmosferę w dużo większej ilości. Mówić tu można nawet o złomie ważącym łącznie 1,6 tony. Gdzie i kiedy spadnie - jeszcze nie wiadomo ale przypuszczenia są takie, że może być to przełom października i listopada.



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 431
  • Utorzony: 25-09-2011, 19:49:39, CEST przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 25-09-2011, 19:52:00, CEST przez: gosia
  • Odsłon: 1132 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)