Fot: NASA
W sieci pełno jest blogów o tematyce zarówno dotyczącej mody, polityki, kuchni jak i urody. Są to tylko niektóre zagadnienia. Z całą pewnością jednak, nie ma drugiego takiego bloga, jakiego prowadzi cukinia przebywająca na..Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS!!:) Rose (bo tak nazwana jest roślinka) już w pierwszym wpisie ujawnia swoją lokalizację: -
Co robi na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ta roślinka? Jak czytamy we wpisie z 7 stycznia br.
Jestem cukinią. I jestem w kosmosie.Blog hodowanej na pokładzie stacji MSK, cukinii cieszy się niezwykłą popularnością. Na ten wspaniały pomysł wpadł amerykański astronauta, Donald Pettit.
Wiem, że jestem częścią tej drużyny, ale nie do końca rozumiem, jaka jest moja rola. Obiecuję jednak, że dam z siebie wszystko.Rose, choć może nie zdaje sobie z tego sprawy przebywa na orbicie by pomóc w badaniom nad aeroponiką, czyli metodą uprawy roślin w powietrzu bez udziału gleby oraz przy minimalnej ilości wody i składników mineralnych. Jak pisze Rose na swoim blogu, nie bardzo lubi jak jej "ogrodnik" badawczo się jej przygląda: -
Mam teraz cztery liście i on ciągle wtyka pomiędzy nie swój nos, nie rozumiem dlaczego. (...) Sam za to czerpie ogromną przyjemność z wąchania mnie, ale jestem dla niego wyrozumiała. Nic nie może się równać z zapachem żywej, ziemskiej zieleni w tym lesie maszyn.Cukinia opowiada o życiu na pokładzie ISS: -
Odkryłam, że mój ogrodnik też ma swojego ogrodnika. Co prawda go nie podlewa, ale mówi do niego z panelu umieszczonego na ścianie. Ten ogrodnik musi być bardzo ważny, ponieważ astronauci rzucają wszystko, kiedy tylko do nich zadzwoni...a także pokazuje trochę romantyzmu..pisząc w dzień Świętego Walentego: -
Mój ogrodnik miał dziś wideo-randkę. kiedy wszystko było gotowe, zabrał mnie spod okna i umieścił naprzeciw kamery. Po drugiej stronie zobaczyłam kobietę, bardzo piękny i skąpo ubrany ziemski kwiat. Ogrodnik powiedział do niej, że jestem jedynym, co może jej dać, po czym oderwał jeden z moich kwiatków i włożył go pomiędzy kartki atlasu w okolicach Houston w stanie Teksas. Obiecał, że da go jej w lipcu, kiedy już wylądujemy. Czułam, jak drżą jej kolana! Wierzcie mi lub nie, ale w tej chwili czułam się nie jak cukinia, ale jak napiękniejsza róża świata.Jeśli zainteresował was blog kosmicznej Rose, możecie poczytać go tutaj.
Źródło: NASA/tvnmeteo.pl
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 827
- Utorzony: 27-04-2012, 14:51:07, CEST przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 27-04-2012, 14:51:07, CEST przez: gosia
- Odsłon: 1350 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)


