Fot: NASA/JPL-Caltech
Fot: NASA/JPL-Caltech
Przedstawiciele największych agencji kosmicznych prześcigają się w pomyśle dotyczącym uratowania Ziemi przed zagrożeniami z kosmosu, w tym przypadku przed asteroidami, które w przyszłości mogą stanąć Nam na drodze. Słyszeliśmy już o kilku pomysłach mających na celu uniknięcie zderzenia obiektu z naszą planetą. Pojawiła się już rosyjska koncepcja mówiąca o dwóch aparatach kosmicznych tj. "Kapkan" oraz "Kaissa" z których pierwszy zbada zagrożenia a drugi zniszczy je za pomocą eksplozji jądrowej. Wiele innych, podobnych pomysłów wytworzyło się w głowach naukowców i oto tak na przykład powstała brytyjska idea, która wydawać się może najrozsądniejsza ze wszystkich dotychczasowych.

Brytyjscy uczeni z University of Strathclyde wpadli na pomysł, który zakłada zmianę toru lotu niebezpiecznej asteroidy ale i daje minimalną jak na razie nadzieję na to, iż obiekt nie ulegnie rozpadowi, ten bowiem w konsekwencji nie byłby dla Ziemi korzystny. Chodzi o wystrzelenie w asteroidę roju mikrosatelitów wielkości paznokcia, których waga nie przekroczyłaby 500 kilogramów. Rój ten byłby najprawdopodobniej w stanie zmienić tor lotu 250-metrowej asteroidy o 35 tysięcy kilometrów. Warunkiem koniecznym jest jednak wysłanie mikrosatelitów na 8 lat przed planowaną kolizją z Ziemią. Pomysł na tyle zainteresował Amerykańską Narodową Agencję Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA, iż inżynierowie postanowili opracować wraz z Brytyjczykami konstrukcję owych aparatów jak i rakiety nośnej. Najważniejsze jednak w tym wszystkim, czy pomysłów będzie dziesięć czy sto dziewięćdziesiąt, to to aby obiekt zagrażający Ziemi wykryć odpowiednio wcześnie.

Źródło: PAP/polskieradio.pl



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 843
  • Utorzony: 07-05-2012, 19:57:14, CEST przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 07-05-2012, 19:57:14, CEST przez: gosia
  • Odsłon: 1720 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)