Meteoryt jak już wspomnieliśmy spadł na ziemi marokańskiej w lipcu ubiegłego roku, jako jeden z nielicznych został odnaleziony w bardzo niedługim czasie, dlatego też stan jego jest niemalże idealny (jeżeli w ogóle można tak powiedzieć). Wewnątrz meteorytu specjaliści "doszukali się" śladów gazu, które z kolei nie różniły się składem od próbek Marsa zebranych przez lądownik Viking 1. Uczeni uważają także, iż w Marsa uderzyć musiała planetoida, która przyczyniła się do zaistniałej sytuacji. Jak opisał meteoryt Chris Herd z Uniwersytetu Alberty: - W chwili zderzenia z Marsem fala uderzeniowa zapisała się w skale. Pęknięcia i szczeliny zostały zamknięte przez wysoką temperaturę, zatrzymując składniki atmosfery Marsa wewnątrz i tworząc czarne, szkliste plamy.
W szczelinach tych zapisały się ślady wody, co wnioskować by mogło jej istnieniem na Marsie w ciągu ostatnich kilkuset milionów lat. - Ponieważ w chwili zderzenia z planetoidą skała została poddana bardzo wysokiej temperaturze, wszelkie formy życia, takie jak bakterie, które mogły istnieć w głębi skalnych szczelin, zostały zniszczone
- dodaje Chris Herd. Masa meteorytu "Tissint" wynosiła łącznie około siedmiu kilogramów, jako że rozpadł się na kawałki, największy z nich ważył mniej więcej 1 kg.
Źródło: sciencedaily.com/tvnmeteo.pl
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 1113
- Utorzony: 17-10-2012, 19:25:32, CEST przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 17-10-2012, 19:25:32, CEST przez: gosia
- Odsłon: 2642 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)


