Fot: NASA
Fot: NASA
Prace trwające przy Teleskopie Jamesa Webba (JWST) idą pełną parą. I choć mówiło się, iż realizacja nie dojdzie do skutku poprzez problemy finansowe Amerykańskiej Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA, nic na to nie wskazuje. Segmenty zwierciadła głównego są już gotowe do wysyłki.

Od początku sierpnia całą uwagę skupia na sobie marsjański łazik Curiosity. I owszem, ma powody gdyż była to i nadal jest bardzo ważna misja. Jeżeli chodzi o Teleskop Jamesa Webba jest to przedsięwzięcie zarówno bardziej kosztowne niż MSL ale i ambitniejsze. Możliwości teleskopu mają być na tyle ogromne, iż będzie on mógł Nam "opowiedzieć" o początkach Wszechświata. Odpowie Nam na pytania, których jeszcze nie postawiliśmy. Jak powiedział Michael Shara z Wydziału Astrofizyki w Amerykańskim Muzeum Historii Naturalnej: - Chcemy zobaczyć kształtowanie się pierwszych gwiazd i pierwszych galaktyk. Chcemy też nareszcie zobaczyć zdjęcia planet krążących wokół obcych gwiazd. (...) Kiedy zaczęliśmy używać Hubble'a, zobaczyliśmy rzeczy, o których wcześniej nam się nie śniło. To samo stanie się z JWST. Dojrzymy rzeczy, o których dzisiaj nie mamy pojęcia. Przypominamy, iż Teleskop Jamesa Webba w przeciwieństwie do Hubble'a ma prowadzić obserwacje w podczerwieni. Start planowany jest na rok 2018.

Źródło: PAP/polskieradio.pl



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 1014
  • Utorzony: 23-08-2012, 18:38:33, CEST przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 23-08-2012, 18:38:33, CEST przez: gosia
  • Odsłon: 1833 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)