Fot: NASA/Bill Ingalls
Rosjanie nie mają ostatnio dobrej passy. Wczorajszego wieczoru odniosła ona kolejną porażkę, która w przeszłości miała już miejsce. Przypomnijmy. Dnia 2 lipca 2013 roku z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie startowała rosyjska rakieta Proton-M/DM-03, która miała na pokładzie trzy satelity nawigacyjne. Chwilę po starcie rakieta eksplodowała. Nikt nie został ranny ale rosyjskie władze wstrzymały na jakiś czas starty tych rakiet. Wczoraj sytuacja się powtórzyła. O godzinie 23.42 czasu polskiego nastąpił start, a zaledwie kilka minut po nim rakieta się rozbiła. Według rosyjskich mediów problem pojawił się w trzeciej fazie startu, po około dziewięciu minutach lotu. Na internetowej stronie Rosyjskiej Agencji Kosmicznej ROSCOSMOS, około dwie godziny po wydarzeniu pojawił się komunikat:
W trakcie wynoszenia, na etapie działania trzeciego stopnia rakiety-nosiciela, nastąpiła nadzwyczajna sytuacja i satelita nie został wyniesiony na orbitę.Rosja straciła zatem nie tylko rakietę, ale i najbardziej zaawansowanego technologicznie satelitę Express-AM4R. Znów wstrzymano starty rakiet Proton z terytorium Kazachstanu. W katastrofie najprawdopodobniej nikt nie ucierpiał, szczątki rakiety, która rozbiła się na wysokości ok. 150 km wpadły do Oceanu Spokojnego, na Syberię i rosyjski Daleki Wschód.
Źródło: tvn24.pl, Reuters, Interfax
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 1929
- Utorzony: 16-05-2014, 11:48:40, CEST przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 16-05-2014, 11:48:40, CEST przez: gosia
- Odsłon: 3112 ( z czego 2 - w ostatnich 24h)


