Fot: YouTube
Fot: YouTube
W poniedziałek z Ziemi wystartować miał bezzałogowy, transportowy statek Cygnus. Start ostatecznie przełożony został na wczoraj. Do startu doszło, jednak według telewizji CNN, powołującej się na Amerykańską Narodową Agencję Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA, kilka sekund po oderwaniu się od platformy startowej eksplodowała rakieta Antares. W katastrofie nikt nie ucierpiał. - Potwierdziliśmy, że cały personel jest policzony. Nie ma żadnych rannych w dzisiejszej operacji - podała w oświadczeniu firma Orbital Sciences Corp. Na tą chwilę nie wiadomo co było przyczyną katastrofy. Wiadomo natomiast, że statek miał zaopatrzyć Międzynarodową Stację Kosmiczną ISS. Na pokładzie statku Cygnus znajdował się ładunek o masie 2300 kilogramów, w tym m.in. 32 miniaturowe satelity badawcze, urządzenie do śledzenia meteorytów i zbiornik z tlenem. NASA podała, że wyrzutnia w ośrodku badań kosmicznych Wallops w stanie Wirginia nie została poważnie uszkodzona. Straty są jednak bardzo odczuwalne. - Dużo pracy kosztowało nas dotarcie do tego punktu - mówił tuż przed startem Frank Culbertson, wiceprezes Orbital Sciences.

Rakieta ANtares dawniej zwana jako Taurus II, jest konstrukcją średniej wielkości, zdolną do wynoszenia ładunku o wadze blisko 7 ton na niską orbitę okołoziemską.

Źródło: Reuters/PAP/Rzeczpospolita



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 2023
  • Utorzony: 29-10-2014, 8:51:28, CET przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 29-10-2014, 9:02:09, CET przez: gosia
  • Odsłon: 2794 ( z czego 2 - w ostatnich 24h)