Fot: Jimmy Westlake, NASA
Fot: Jimmy Westlake, NASA
W najbliższą sobotę warto zarezerwować sobie trochę czasu i wyjść popatrzeć w niebo. Pojawi się na nim bowiem rój Camelopardalidów. Będzie to efekt spotkania naszej planety z z materiałem wyrzuconym z komety 209P/LINEAR. Meteory mają wybiegać z konstelacji Żyrafy. Jak powiedział PAP dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie: - Mają być zjawiskami bardzo wolnymi, bo ich prędkość wejścia w atmosferę wynosi tylko 15 km/s. W sobotę, 24 maja, w godzinach 8-10 naszego czasu ich aktywność może sięgnąć nawet 400 zjawisk na godzinę. Niestety nie liczmy na coś bardzo wyjątkowego, astronom zwrócił uwagę że Żyrafa jest w Polsce konstelacją okołobiegunową, a więc nigdy nie chowa się pod horyzont. - Niestety czas wybuchu faworyzuje obserwatorów tylko w Ameryce Północnej i Środkowej. Jeśli więc wszystko pójdzie zgodnie z prognozami, w Polsce dojrzymy co najwyżej kilka lub kilkanaście meteorów na godzinę - powiedział astronom. Na szczęście Wszechświat lubi Nas zaskakiwać. - Wielokrotnie zdarzało się już tak, że rzeczywisty moment maksimum przesuwał się o ładne kilka godzin w stosunku do przewidywanego. Jeśli więc maksimum Camelopardalidów wypadnie kilka godzin wcześniej niż oczekujemy, ranek nocy z 23 na 24 maja może być doskonałym czasem do obserwacji nawet z Polski. Nie wiemy, kiedy dokładnie wypadnie maksimum Camelopardalidów, ani ile meteorów zobaczymy. Pesymiści mówią o 100-200 zjawiskach na godzinę, optymiści o nawet 1000. W Polsce może być to nawet zero, a jednocześnie możemy zobaczyć spektakl grubych kilkudziesięciu, jasnych, wolnych i bardzo efektownych meteorów na godzinę. Jeśli pogoda dopisze, warto wyjść na obserwacje w godzinach 2-3 nad ranem i sprawdzić to na własne oczy - dodał naukowiec.

Źródło: PAP



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 1933
  • Utorzony: 21-05-2014, 20:06:37, CEST przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 21-05-2014, 20:06:37, CEST przez: gosia
  • Odsłon: 2979 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)