Fot: NASA
Mimo iż prognozy meteorologów nie wróżyły nic dobrego ostatni start wahadłowca Atlantis się odbył. Burzowy front nie przeszkodził ostatecznie w jego starcie. Start na Międzynarodową Stację Kosmiczną z Centrum Kosmicznego im. Kennedy'ego na Florydzie opóźnił się trzy minuty, spowodowane to było drobną usterką, która błyskawicznie została usunięta. Zatem nie o godzinie 17:26 polskiego czasu a o 17:29 silniki odpaliły by dwie minuty po tym Atlantis osiągnął prędkość 11 265 km/h, wtedy też rakiety nośne zostały odłączone i wpadły do Atlantyku. Stamtąd też zostaną one wyłowione. W Sześć i pół minuty od tego czasu wahadłowiec dotarł na orbitę, która znajduje się na wysokości 225 km. Niezliczone tłumy ludzi, którzy obecni byli przy tym jakże przełomowym wydarzeniu mogli obserwować ostatni start Atlantisa zaledwie przez 42 sekundy. Zapewne dla większościz nich nie liczył się czas a sam efekt.
Atlantis, który swoim pierwszym lotem zadebiutował w roku 1985, zabrał w ostatnią podróż czteroosobową załogę tj. pilota - Douglasa Hurley'a, dowódcę - Christophera Fergusona, specjalistę misji - Rexa Walheim oraz drugiego specjalistę misji - Sandrę Magnus. Celem misji jest nie tylko dostarczenie na Międzynarodową Stację Kosmiczną modułu logistycznego MPLM Rafaello, wielofunkcyjnej platformy nośnej LMC czy żywności, Atlantis w podróży powrotnej zabrać ma ze sobą jak najwięcej odpadków ze stacji. Powrót zaplanowany jest na 20 lipca br. Przypomnieć należy że to ostatnia misja promu a zarazem finałowy program wahadłowców realizowanych przez Stany Zjednoczone, który trwał 30 lat.
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 286
- Utorzony: 08-07-2011, 21:23:37, CEST przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 08-07-2011, 21:23:37, CEST przez: gosia
- Odsłon: 2668 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)


