Fot: Mars One
Holenderska firma Mars One za kilka lat chce wysłać na Marsa pierwszych osadników, którzy nie wrócą już na ojczystą planetę. Chętnych, mimo niesprzyjających jak na moje oko warunków, jest wielu, wśród nich kilkanaścioro naszych rodaków. W grupce zakwalifikowanych znalazł się 67-letni pan Kazimierz Błaszczak z Wieruszowa. Na jego drodze do kosmicznego podboju stoi jednakże żona. Jak mówi pan Błaszczak:
- Od dziecka marzę o takiej ekspedycji. A teraz mam szansę być członkiem grupy, która ma założyć na Marsie osadę.Czy wiek go trochę nie eliminuje? Jak dodaje:
- Młodzi uczestnicy wyprawy będą całe dnie szukać śladów życia i kopać surowce. Ja w tym czasie będę dbał o zaplecze w bazie. Będę gotował obiady, naprawiał sprzęt.Jeżeli mieszkaniec Wieruszowa przejdzie końcowe eliminacje i zakwalifikuje się do grona tych, którzy dostaną szansę opuszczenia Ziemi, będzie miał około 77 lat. W tym właśnie wieku, po raz drugi w przestrzeń kosmiczną udał się amerykański astronauta John Glenn. Nikt w takim wieku ani wcześniej ani później nie poleciał w kosmos. Pan Kazimierz zapewnia o swojej formie mówiąc:
- Chodzę na siłownię, jestem w świetnej formie. Tryskam optymizmem i humorem, w końcu walczę o największe życiowe marzenie.W rozmowie z TVN24 zdradził, iż nadal pertraktuje swoją prawdopodobną podróż z małżonką.
- Wylecę do końca życia, ale dzięki komunikacji internetowej będę mógł zachować kontakt z bliskimi- podsumowuje pan Kazimierz.
Źródło: tvn24/wprost.pl
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 1652
- Utorzony: 30-09-2013, 18:10:07, CEST przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 30-09-2013, 18:10:07, CEST przez: gosia
- Odsłon: 2006 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)


