Fot: NASA, ESA, and the Hubble Heritage Team (STScI/AURA)
Fot: NASA, ESA, and the Hubble Heritage Team (STScI/AURA)
Kometa ISON, określana mianem komety stulecia ma szansę przetrwać spotkanie z naszą dzienną gwiazdą. Tego życzą sobie zarówno naukowcy jak i obserwatorzy nieba. Trudno jest jednak przewidzieć jak potoczą się jej losy, wszystko rozstrzygnie się w listopadzie. W najlepszym wypadku podziwiać nam przyjdzie niezwykle jasny obiekt, którego dostrzec można gołym okiem, w najgorszym - niestety rozczarowanie. Jak zapatrują się na to naukowcy? Jak powiedział amerykański astronom i popularyzator nauki Dean Regas: - Wiemy gdzie jest ta kometa, dokąd poleci, jak blisko Słońca się znajdzie. Wiemy kiedy to nastąpi. Ale jak się zachowa, to zależy od słońca, od samej komety. Być może jest to nowa kometa, która jest pierwszy raz w naszym rejonie kosmosu, a może już kiedyś nas odwiedzała. Ja nie mam żadnych przewidywań. Mamy takie powiedzenie: jak masz stawiać pieniądze to stawiaj na konie, ale nie na komety. Teoretycznie ISON nagrzewa się powoli, jednak uczeni twierdzą, że prawdopodobieństwo, iż kometa się nie rozpadnie wynosi 50%. C/2012 S1 (ISON) jest kometą nieokresową, poruszającą się po orbicie hiperbolicznej. Odkryli ją we wrześniu 2012 roku astronom Wital Nieuski z Białorusi oraz Artiom Nowiczonok z Rosji.

Źródło: IAR



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 1668
  • Utorzony: 10-10-2013, 15:00:15, CEST przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 10-10-2013, 15:00:15, CEST przez: gosia
  • Odsłon: 1671 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)