Fot: Astronomy Education Services/Gingin Observatory /NASA
Fot: Astronomy Education Services/Gingin Observatory /NASA
Im bliżej 28 listopada tym większe jest nasze zainteresowanie kometą C/2012 S1 ISON. To właśnie wtedy ma ona znaleźć się najbliżej naszej dziennej gwiazdy, i albo przetrwa spotkanie albo rozpłynie się niczym gorąca czekolada. O komecie wypowiedział się Karol Wójcicki z Centrum Nauki Kopernik. Jak zaznaczył na początku: - Komety są jak koty. Mają długie ogony i robią dokładnie to, na co mają ochotę. Od dłuższego czasu do obiektu przylgnęła nazwa "kometa stulecia", nie bez powodu bo według naukowców miała ona być jaśniejsza niż sam Księżyc w pełni. Jak się piszą jej losy? Jak powiedział Karol Wójcicki: - Nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy nazywana kometą stulecia kometa ISON faktycznie osiągnie tak spektakularną jasność, o jakiej się mówi. Według niego obiekt ma być najlepiej widoczny na tydzień przed wspomnianą datą, jak i tydzień po niej (zakładając, że ISON się nie rozpadnie). Ten miesiąc jest obfity w komety. - Listopad 2013 od dawna stał pod znakiem komety ISON. Nikt się jednak nie spodziewał, że będziemy mogli obserwować aż cztery obiekty. Tym razem komety zaskoczyły nas pozytywnie - przyznał Wójcicki. Za niespełna kilka dni na naszym niebie pojawi się także kometa 2P/Encke, zagości również C/2012 X1 (LINEAR). - Czwarta to prawdziwa świeżynka - C/2013 R1 (Lovejoy) - podkreśla Wójcicki.

Źródło: tvnmeteo.pl



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 1717
  • Utorzony: 17-11-2013, 17:58:28, CET przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 17-11-2013, 17:58:28, CET przez: gosia
  • Odsłon: 1761 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)