Fot: NASA/MSFC/Aaron Kingery
To kometa ISON miała być wielkim wydarzeniem, z pewnością po części była. Jej blask przyćmiła nieco inna z komet tj. C/2013 R1 (Lovejoy). Według dr hab. Arkadiusza Olecha z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie warunki do obserwacji tej komety będą obiecujące. Jak powiedział astronom:
- Kometa C/2013 R1 (Lovejoy) została odkryta 7 września b.r. przez australijskiego miłośnika astronomii i zginęła trochę w szumie medialnym spowodowanym przez kometę ISON. Teraz, gdy wiemy już, że ISON nie przetrwała przejścia przez peryhelium i zamiast komety stulecia mamy ledwo widoczną chmurę gazu i pyłu, możemy oddać to, co należne komecie C/2013 R1 (Lovejoy), bo naprawdę jest na co popatrzeć.Jak dodał:
- W pierwszej dekadzie grudnia kometa osiąga maksimum swojego blasku i jej jasność wynosi 4.5 magnitudo. Oznacza to, że w świetnych warunkach możemy dojrzeć ją gołym okiem. A o takie nie będzie trudno, bo właśnie na początku grudnia wypada nów Księżyca. (...) Na początku grudnia znajdziemy ją w północnej części konstelacji Wolarza. To oznacza, że wychodząc na obserwacje około godziny 5.30-6.00 rano, kiedy wciąż jest bardzo ciemno, odnajdziemy ją aż prawie 50 stopni nad wschodnim horyzontem. Trudno wymarzyć sobie lepsze warunki.Do obserwacji warto mimo wszystko użyć lornetki, która zapewni Nam zdecydowanie lepszą widoczność obiektu.
Źródło: PAP
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 1737
- Utorzony: 02-12-2013, 20:56:42, CET przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 02-12-2013, 20:56:42, CET przez: gosia
- Odsłon: 2073 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)


