Fot: NASA
Fot: NASA
Od przedwczoraj tj. 28 grudnia swoją aktywność rozpoczął rój meteorów zwany Kwadrantydy. Maksimum spodziewać się możemy w okolicach 3 stycznia. Nazwa roju pochodzi od nieistniejącego już gwiazdozbioru Kwadrantu Ściennego, który znajduje się pomiędzy konstelacjami Wielkiej Niedźwiedzicy i Wolarza. Rój Kwadrantydów osiąga prędkość około 41km/s czyli w porównaniu z innymi rojami, których jest sporo to prędkość średnia. Maksymalnie w ciągu godziny zaobserwować możemy do 120 meteorów. Jak wyjaśnił dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie: - Radiant roju, czyli miejsce na sferze, z którego zdają się wylatywać jego meteory, znajduje się na granicy konstelacji Wolarza, Herkulesa i Smoka, a więc jest w Polsce obiektem okołobiegunowym, który nigdy nie chowa się pod horyzont. Dzięki temu, jego wysokość zmienia się od około 10 stopni w godzinach wieczornych do ponad 70 stopni nad ranem. Maksimum przewidywane jest na godzinę 20:30, wówczas w naszym kraju jest już ciemno. - Jedynym problemem może być niska wysokość radiantu nad horyzontem, bo wtedy właśnie znajduje się on w okolicach dołowania - nisko nad północnym horyzontem. Dla odmiany do obserwacji zachęca korzystny układ faz Księżyca z nowiem występującym 1 stycznia. Dzięki temu Srebrny Glob w ogóle nie będzie przeszkadzał swoim światłem - zaznaczył Olech. Rój Kwadrantydów jest najprawdopodobniej powiązany z planetoidą (196256) 2003 EH1.

Źródło: PAP



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 1768
  • Utorzony: 30-12-2013, 16:07:59, CET przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 30-12-2013, 16:07:59, CET przez: gosia
  • Odsłon: 2643 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)