- Kometa to takie jakby okruchy brudnego śniegu, które przybywają gdzieś z odległych okolic Układu Słonecznego, zza Plutona. (...) Nie trzeba wcale do nich lecieć, one same do nas przylatują. Wystarczy więc tylko z Ziemi "przeskoczyć" na kometę, wylądować i pogrzebać w tym ich brudnym lodzie.Czy lądowanie się udało? Wprawdzie tak, aczkolwiek pozycja lądownika nie jest stabilna. Nie zadziałały bowiem kotwice, które miały przytwierdzić maszynę do gruntu. Za niecałe dwie godziny odbyć ma się konferencja prasowa, na której zaprezentowane mają zostać szczegóły lądowania.
Tak czy inaczej misja jest udana. - To Europa pierwsza wylądowała na komecie
- powiedział Jean Jacques Dordain, szef Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA. 67P/Czuriumow-Gierasimienko to okresowa kometa należąca do rodziny komet Jowisza, odkryta w roku 1969. - Kometa jest mała; ma kilka kilometrów, małą gęstość i małe przyciąganie grawitacyjne
- wylicza Rafalski. Co dalej z Rosettą? Ona zaparkowana po drugiej stronie jądra komety będzie współpracować z lądownikiem. Warto także wspomnieć, że Polska ma swój kawałek sprzętu w tej misji. Jest nim coś w kształcie szpikulca. Zostanie on wbity na ok. 20 centymetrów w powierzchnię komety. - Zbada temperaturę, skład chemiczny i sprawdzi, czy warstwa lodu jest twarda i gruba, czy też może będzie ją łatwo przebić
- dodaje Rafalski.
Źródło: tvnmeteo/tvn24/kosmonauta.net
- Zgłoś: Nadużycie
- Numer artukułu: 2024
- Utorzony: 13-11-2014, 12:17:53, CET przez: gosia
- Ostatnia modyfikacja: 13-11-2014, 12:20:10, CET przez: gosia
- Odsłon: 2609 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)


