Fot: ROSCOSMOS
Fot: ROSCOSMOS
Przypomnijmy, że sonda kosmiczna Fobos-Grunt, która wystartowała dokładnie dwa tygodnie temu z Bajkonuru w Kazachstanie, uległa awarii przez co znajduje się teraz na ziemskiej orbicie. Utknęła tam poprzez awarię silnika, który nie odpalił, w rezultacie czego sonda nie trafiła na odpowiedni tor. Od tego czasu naukowcy zmagają się z problemem i próbują ratować sondę. Nic jednak nie wskazuje na to, by misja marsjańska się powiodła. Według ostatnich informacji, jakie podała Rosyjska Agencja Kosmiczna ROSCOSMOS szanse na uratowanie Fobos-Grunt są niemalże zerowe.

Jak oznajmił wicedyrektor agencji, Witalij Dawidow: - Bądźmy realistami. Skoro przez tak długi czas nie udało nam się nawiązać połączenia, szanse na ukończenie misji są bardzo małe. Przez pozostałe 9 dni listopada uczeni będą próbować dalej, lecz scenariusz może być zupełnie inny niż przewidywali. Sonda może spaść na powierzchnię Ziemi, jeśli tak się stanie, gdzie i kiedy - nie wiadomo.

Celem Fobos-Grunt jest dostarczenie na powierzchnię jednego z księżyców Czerwonej Planety - Fobosa, penetratora geologicznego, który pobierze próbki gruntu ( 200 gramów ) z jego powierzchni. Nie jest to jednak zwykłe urządzenie. Polski CHOMIK, bo tak się nazywa jest znacznie lepszy niż rosyjskie instrumenty tego typu. Całe badanie pomóc ma w odpowiedzi na pytanie co do sposobu powstania całego Układu Słonecznego jak i planetarnego a także czy Fobos był kiedykolwiek przystosowany do życia.

Źródło: PAP



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 551
  • Utorzony: 22-11-2011, 15:48:54, CET przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 22-11-2011, 15:50:43, CET przez: gosia
  • Odsłon: 1404 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)