Fot: MKonari / wikipedia
Fot: MKonari / wikipedia
Wczoraj pisaliśmy o możliwej przyczynie porażki misji rosyjskiej sondy Fobos-Grunt, która w listopadzie utknęła na orbicie. Szef Rosyjskiej Agencji ROSCOSMOS, Władimir Popkowin wskazywał na pośpiech. Jak wiadomo nie jest to jedyne założenie. Jak powiedział ostatnio dziennikowi "Izwiestija": -

Dzisiaj nie jest jasne, dlaczego nie udało się uruchomić silnika Fobos-Grunt. Niezrozumiałe są także częste zakłócenia w funkcjonowaniu naszych aparatów w tym czasie, gdy przelatują nad odwrotną niż rosyjska stroną Ziemi - tam, gdzie nie widzimy aparatu i nie odbieramy od niego danych telemetrycznych. Nie chcę nikogo obwiniać, ale dzisiaj istnieją bardzo potężne środki oddziaływania na aparaty kosmiczne i nie należy wykluczać możliwości ich użycia.


Czy była w to czyjaś ingerencja? Być może. Za przeszło dwa tygodnie komisja dochodzeniowa ujawnić ma raport dotyczący przyczyn awarii.

Agencja podała również przybliżony czas upadku sondy. Ma być to dnia 15 stycznia br. o godzinie 10.18 polskiego czasu. Wielkie, światowe aglomeracje, które znajdują się w potencjalnej strefie upadku to: Rio de Janeiro, Tokio, Los Angeles, Paryż i Pekin. Nieudana misja jest wielkim ciosem dla Rosjan, polscy uczeni także ubolewają nad tą porażką..w końcu Polska miała w tej misji jakiś swój wkład, był to penetrator geologiczny CHOMIK, który pobrać miał próbki gruntu z Fobosa - jednego z księżyców Marsa.

Źródło: tvn24.pl



  • Zgłoś: Nadużycie
  • Numer artukułu: 635
  • Utorzony: 11-01-2012, 20:10:30, CET przez: gosia
  • Ostatnia modyfikacja: 11-01-2012, 20:10:30, CET przez: gosia
  • Odsłon: 1058 ( z czego 1 - w ostatnich 24h)